Miuosh - Pogrzeb G.Pih
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
CHECK & ENJOY!
Komentarze (9)
"Oddaj ten chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach,
Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał" ;D
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Oddaj ten chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach,
Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał
Czuję z ich pysków smród, ty kopiąc własny grób,
Klną imię które nadał im ich własny lud,
A chłód pustych salw dorywa gardła przy sitkach,
Usta jak kurwy pizda póki płaczą i bit gra,
Mówiłem nie umiesz - to z nim nie igraj,
Teraz za cenę [...] łykali by spermę w litrach
Ej, nie wiem czemu się dziwisz,
Prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra,
Polski rap to gonitwa, geniuszem być nie trzeba,
Wygra ten co wyżej dupy da i za więcej się sprzeda.
Dwulicowość i [...] nastoletnich pizd
Razi, że aż się na to kurwa patrzeć nie da,
Biorę całe te ściemniactwo za pysk,
Postanowiłem ich kurwa pogrzebać.
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit
Daj mi chwile wystarczy ułamek szansy,
Mam skillsy, czuję krew - to mój koń trojański
Chcesz punchy? To przegrasz, pieprzę walkę o tron
W siódemce gdzie większość jest jak Elton John i jego rząd.
Dla bez polotu kotów pobocze,
Niech tam harują krocze...
Łamię w pół każdą zwrotką kurwę,
Niech puszcza pawie, za burtę,
Wytopię łódkę i zrywam żagiel.
Zlany potem, to tylko ją - kill water,
Dotknięcie geniuszu, dla tysiącu uszu,
Wersy prawdy, rzeczywistość to mój warsztat,
Dzieciak pragnie sławy, pierwsza płyta szybko falstart.
Patrzę na rap-grę, co drugi to "tytan"
Do nie dawna wypluwał,
Dziś chce wszystko połykać.
Witam w bloku, w rynsztoku, mięty nie ma
Rano zwierzę bez skrupułów uwalniam od cierpienia.
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit.
> [noparse]Mysza napisał/napisała:
> > [noparse]Klęknij, zamknij oczy, ty znasz to dobrze, dziś nie dostaniesz do pyska, a ja odprawie ci pogrzeb. Za te skurwienie, za zbędne pierdolenie - wysyłam wiadomość, niech to do innych dotrze. Niejeden z wierzących dziś wreszcie łzy otrze. W razie tandety serwowanej dla Polaków, poczujesz na szyi moich przemyśleń ostrze, zakopie cię szmato na peryferiach rapu.
> >
> > Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> > A brzydzi to co modne,
> > Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> > Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> > Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> > Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
> >
> > Oddaj ten chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach,
> > Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał
> > Czuję z ich pysków smród, ty kopiąc własny grób,
> > Klną imię które nadał im ich własny lud,
> > A chłód pustych salw dorywa gardła przy sitkach,
> > Usta jak kurwy pizda puki płaczą i bit gra,
> > Mówiłem nie umiesz - to z nim nie igraj,
> > Teraz za cenę [...] łykali by spermę w litrach
> > Ej, nie wiem czemu się dziwisz,
> > Prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra,
> > Polski rap to gonitwa, geniuszem być nie trzeba,
> > Wygra ten co wyżej dupy da i za więcej się sprzeda.
> > Dwulicowość i [...] nastoletnich pizd
> > Razi, że aż się na to kurwa patrzeć nie da,
> > Biorę całe te ściemniactwo za pysk,
> > Postanowiłem ich kurwa pogrzebać.
> >
> > Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> > A brzydzi to co modne,
> > Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> > Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> > Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> > Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
> >
> > Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
> > Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
> > Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
> > Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit
> > Daj mi chwile wystarczy ułamek szansy,
> > Mam skillsy, czuję krew - to mój koń trojański
> > Chcesz punchy? To przegrasz, pieprzę walkę o tron
> > W [...] gdzie większość jest jak Elton John i jego rząd.
> > Dla bez polotu kotów pobocze,
> > Niech tam harują krocze...
> > Łamię w pół każdą zwrotką kurwę,
> > Niech puszcza pawie, za burtę,
> > Wytopię łódkę i zrywam żagiel.
> > Zlany potem, to tylko ją - kill worker,
> > Dotknięcie geniuszu, dla tysiącu uszu,
> > Wersy prawdy, rzeczywistość to mój warsztat,
> > Dzieciak pragnie sławy, pierwsza płyta szybko falstart.
> > Patrzę na rap-grę, co drugi to [...]
> > Do nie dawna wypluwał,
> > Dziś chce wszystko połykać.
> > Witam w bloku, w rynsztoku, [...]
> > Rano zwierzę bez skrupułów uwalniam od cierpienia.
> >
> > Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> > A brzydzi to co modne,
> > Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> > Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> > Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> > Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
> >
> > Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
> > Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
> > Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
> > Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit.
> >
> > pośpiewajta xD[/noparse]
>
>
> ...Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
> Zrozumiesz TEDE, że nie miałeś tam nic...[/noparse]
tam jest Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic
> [noparse]Klęknij, zamknij oczy, ty znasz to dobrze, dziś nie dostaniesz do pyska, a ja odprawie ci pogrzeb. Za te skurwienie, za zbędne pierdolenie - wysyłam wiadomość, niech to do innych dotrze. Niejeden z wierzących dziś wreszcie łzy otrze. W razie tandety serwowanej dla Polaków, poczujesz na szyi moich przemyśleń ostrze, zakopie cię szmato na peryferiach rapu.
>
> Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> A brzydzi to co modne,
> Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
>
> Oddaj ten chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach,
> Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał
> Czuję z ich pysków smród, ty kopiąc własny grób,
> Klną imię które nadał im ich własny lud,
> A chłód pustych salw dorywa gardła przy sitkach,
> Usta jak kurwy pizda puki płaczą i bit gra,
> Mówiłem nie umiesz - to z nim nie igraj,
> Teraz za cenę [...] łykali by spermę w litrach
> Ej, nie wiem czemu się dziwisz,
> Prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra,
> Polski rap to gonitwa, geniuszem być nie trzeba,
> Wygra ten co wyżej dupy da i za więcej się sprzeda.
> Dwulicowość i [...] nastoletnich pizd
> Razi, że aż się na to kurwa patrzeć nie da,
> Biorę całe te ściemniactwo za pysk,
> Postanowiłem ich kurwa pogrzebać.
>
> Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> A brzydzi to co modne,
> Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
>
> Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
> Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
> Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
> Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit
> Daj mi chwile wystarczy ułamek szansy,
> Mam skillsy, czuję krew - to mój koń trojański
> Chcesz punchy? To przegrasz, pieprzę walkę o tron
> W [...] gdzie większość jest jak Elton John i jego rząd.
> Dla bez polotu kotów pobocze,
> Niech tam harują krocze...
> Łamię w pół każdą zwrotką kurwę,
> Niech puszcza pawie, za burtę,
> Wytopię łódkę i zrywam żagiel.
> Zlany potem, to tylko ją - kill worker,
> Dotknięcie geniuszu, dla tysiącu uszu,
> Wersy prawdy, rzeczywistość to mój warsztat,
> Dzieciak pragnie sławy, pierwsza płyta szybko falstart.
> Patrzę na rap-grę, co drugi to [...]
> Do nie dawna wypluwał,
> Dziś chce wszystko połykać.
> Witam w bloku, w rynsztoku, [...]
> Rano zwierzę bez skrupułów uwalniam od cierpienia.
>
> Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
> A brzydzi to co modne,
> Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
> Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
> Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
> Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
>
> Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
> Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
> Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
> Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit.
>
> pośpiewajta xD[/noparse]
...Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
Zrozumiesz TEDE, że nie miałeś tam nic...
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Oddaj ten chleb dawnych lat, kurwo z fiutami w łapach,
Kiedyś każdy miał zapał, dziś każdy się zsapał
Czuję z ich pysków smród, ty kopiąc własny grób,
Klną imię które nadał im ich własny lud,
A chłód pustych salw dorywa gardła przy sitkach,
Usta jak kurwy pizda puki płaczą i bit gra,
Mówiłem nie umiesz - to z nim nie igraj,
Teraz za cenę [...] łykali by spermę w litrach
Ej, nie wiem czemu się dziwisz,
Prawda jest jak Ibisz, z reguły wkurwia i jest przykra,
Polski rap to gonitwa, geniuszem być nie trzeba,
Wygra ten co wyżej dupy da i za więcej się sprzeda.
Dwulicowość i [...] nastoletnich pizd
Razi, że aż się na to kurwa patrzeć nie da,
Biorę całe te ściemniactwo za pysk,
Postanowiłem ich kurwa pogrzebać.
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit
Daj mi chwile wystarczy ułamek szansy,
Mam skillsy, czuję krew - to mój koń trojański
Chcesz punchy? To przegrasz, pieprzę walkę o tron
W [...] gdzie większość jest jak Elton John i jego rząd.
Dla bez polotu kotów pobocze,
Niech tam harują krocze...
Łamię w pół każdą zwrotką kurwę,
Niech puszcza pawie, za burtę,
Wytopię łódkę i zrywam żagiel.
Zlany potem, to tylko ją - kill worker,
Dotknięcie geniuszu, dla tysiącu uszu,
Wersy prawdy, rzeczywistość to mój warsztat,
Dzieciak pragnie sławy, pierwsza płyta szybko falstart.
Patrzę na rap-grę, co drugi to [...]
Do nie dawna wypluwał,
Dziś chce wszystko połykać.
Witam w bloku, w rynsztoku, [...]
Rano zwierzę bez skrupułów uwalniam od cierpienia.
Dlatego, że porusza mnie to co dobre,
A brzydzi to co modne,
Ja żegnam ten syf, zapraszam cie na ich pogrzeb,
Zamknij oczy, otwórz umysł, słuchaj.
Rozliczam się z nimi dziś, za te wszystkie lata
Teraz i tutaj, z bandą pedałów i tanich pizd.
Kiedy oczy wywrócą ci się do środka,
Zrozumiesz wtedy, że nie miałeś tam nic,
Oddasz przysługę jak ostatni oddech,
Oddasz na dużym palcu w prosektorium kwit.
pośpiewajta xD